Spotkanie miłości z działaniem Boga w Pont-Rouge, Québec,

przez swoje narzędzie, Dziewczynę mojej Woli w Jezusie.

 

2002-09-21

 

Bóg Ojciec: Moje dzieci miłości, jestem w obecności tego narzędzia miłości, tego, które jest z mojego wyboru, waszego Boga, moje dzieci.

Jestem Wieczny.

 Ten świat, moje dzieci: ten świat bez wiary żyje tylko tym, co widzi; stracił wiarę w swojego Boga.

Jestem Miłością, jestem tym, który dał wam swoje Życie. Jestem miłością waszej istoty, jestem Bogiem miłości.

Moje dzieci, Ja żyję w was; posługuję się dziećmi, które zachowały w sobie nadzieję, które chcą żyć w miłości.

To dziecko wzywało mego ratunku. Ona błagała Mnie, bym zamieszkał w sercach, by przynieść wam świat miłości, świat radości:

ona miała zawsze nadzieję w swoim Bogu.

Ona nie mogła wiedzieć, że byłem w obecności jej głosu; to Ja ją wybrałem, ona jest tylko prostym narzędziem.

Daję się słyszeć dla każdego, dla was, moje dzieci.

Wy, moi wybrani w miłości, straciliście miłość: miłość w was; w świecie, w którym żyjecie, nie ma Boga w waszym życiu: żyjecie dla siebie.

Jestem Miłością w waszym wnętrzu: żyję, działam i wy, moje dzieci, gubicie się na zewnątrz.

Jesteście nieszczęśliwi: szukacie miłości, a przecież miłość żyje w was.

Moje dzieci, Ja wzywam was wszystkich, abyście się rozpoznali tacy, jacy jesteście: dziećmi Boga.

W tym momencie, moje dzieci, daję wam znaki, które potwierdzą moją Obecność.

Posyłam między was posłańców, którzy przypominają wam moje nauki: te, które wy ignorujecie.

Moje dzieci, poznaliście moje prawa miłości, i odrzuciliście te prawa w imię waszej wolności.

Chcecie żyć waszym życiem, chcecie kosztować waszego życia beze Mnie, a przecież Życie jest w was.

Moje dzieci, Życie, to Ja, wasz Bóg, to Ja, wasz Stwórca.

Widzicie wokół was inne dzieci, które uważają się za panów ich własnego życia:

         oni liczą swój czas,

         informują innych, że działają w teraźniejszości,

         nawet nie wiedząc, że jest w nich Życie,

         chcą wam udowodnić, że mają rację w tym, że oddalili się od praw, które im pokazano:

         te dzieci podążają do świata, gdzie jest tylko oziębłość, gdzie miłość już nie istnieje.

         Wy żyjecie dla siebie:

         mówicie o miłosierdziu, moje dzieci,

         ale być miłosiernym:

         to znać miłość,

         to chcieć oddać to, co się posiada,

         to dzielić się tym, co się ma,

         to chcieć uszczęśliwiać innych,

         to chcieć dać z siebie wszystko.

Moje dzieci, jak możemy mówić o miłosierdziu, jeśli ktoś nie ma w sobie miłości?

On może dać tylko to, co zewnętrzne. Dobra materialne, moje dzieci, są dobre na pewien czas.

Jeśli dajecie komuś nadwyżkę waszych pieniędzy, ten, który otrzymuje, otrzymuje tylko coś zimnego, coś, co może wystarczyć na jeden posiłek, bądź może się ogrzać przez chwilę: na czas, w którym zużywa się ubranie, moje dzieci!

Moje dzieci miłości, jeśli pozwolimy rozwinąć w sobie Bożą miłość:

miłość sprawia, że stajecie się dziećmi, które się ofiarują.

Moje dzieci, ilu z was poświęca swój czas z miłością, z miłością wewnętrzną, miłością, która chce, by to dziecko było szczęśliwe, by się nasyciło i by nie musiało żebrać? Moje dzieci, rozwinąć wewnętrzną miłość w sobie, to być darem z tego, czym się jest.

Ta miłość, moje dzieci, rozwija się: ona patrzy oczami Boga, ona daje rękami Boga, mówi słowami Boga, i dziecko, które otrzymuje: otrzymuje miłość, uczy się, że ono także jest napełnione przez Boga, dowiaduje się, że jest istotą wybraną przez Boga, pełną Jego samego.

Moje kochane dzieci, wy jesteście tym dzieckiem, które żebrze.

Poszukujecie miłości, idziecie do innych dzieci, by ich spytać, czego wam brakuje. I jeśli ten drugi, moje dzieci, nie ma miłości, on nie może nic wam dać:

         a więc nie jesteście napełnieni,

         macie w sobie pustkę, jesteście oziębli,

         jesteście spragnieni bycia kochanym;

         moje dzieci, jest wam tak źle w was, i aby nie przedłużać tego bolesnego stanu, zamykacie się, kierując się w stronę rzeczy nieużytecznych.

Moje kochane dzieci, wasze życie nie jest stworzone dla tych rzeczy!

Wasze życie nie może zadowolić się rzeczami materialnymi, błahostkami, ponieważ,

napełniając się niczym, moje dzieci: stajecie się niczym.

Poszukujecie tego, czym jesteście i ponieważ nie jesteście napełnieni, nie możecie dać,

wymagacie więc od innych,

jesteście niezadowoleni,

stajecie się dominujący;

chcecie kontrolować, aby nie znaleźć się w pustce, która jest w was.

Ja, wasz Ojciec, patrzę na was; moje dzieci, Ja widzę w was to cierpienie, chcę was napełnić.

Dałem wam moje jedyne Dziecko, byście nauczyli się kochać siebie.

Ten, kto się nauczy kochać siebie, może kochać innych, może dawać, może ofiarować.

Mój ukochany Syn przyszedł, by dać wam miłość: moją miłość.

Kiedy przyszedł na ziemię, przez tak mojej córki Maryi, przyszedł, by wam pokazać, jak kochać, jak otworzyć wasze wnętrze, ponieważ Ja, wasz Ojciec, jestem Miłością, Miłością, która jest w was.

Moje dzieci, to Ja dałem wam tchnienie życia: moje tchnienie miłości dla was, byście wszyscy mieli życie.

Żadne z was, moje dzieci nie miałoby życia beze Mnie, waszego Ojca.

Przypominam wam Słowa mojego Syna, który przyszedł, by was nakarmić, który przyszedł, by was napoić, który przyszedł,

by was przyodziać, który przyszedł, by was ogrzać.

Tylko Miłość może was napełnić: moje dzieci, mówię o waszym wnętrzu.

Ja jestem Miłością, Ja jestem waszym wszystkim.

Beze Mnie, moje dzieci, jesteście zgubieni: nie mielibyście niczego.

Wszystko wam dałem.

Spójrzcie, co macie wokół was, wszystko pochodzi ode Mnie, wszystko bierze początek ode Mnie.

Ja stworzyłem wszystko na ziemi.

Och, moje kochane dzieci, nie myślcie, że ten świat powstał z atomu ziemi.

Moje dzieci, trzeba było, żeby ziemia istniała: to Ja jestem jej Stworzycielem.

Moje dzieci, nie wierzcie, że pochodzicie od zwierzęcia: To Ja jestem Najwyższy, wy jesteście stworzeni na moje podobieństwo.

Ja jestem Stworzycielem wszystkich rodzajów zwierząt, i Ja, moje dzieci, jestem Bogiem i nie pochodzę z żadnego gatunku.

Stworzyłem was moim tchnieniem.

Jesteście dziećmi Miłości, mojej miłości.

Moje dzieci, ten świat zapomniał: chce ignorować, chce wyprzeć się tego, kim jest, skąd pochodzi i dlaczego jest tutaj.

Moje kochane dzieci, wy pochodzicie ode Mnie: zostaliście wybrani przez Mnie.

Jesteście na tym świecie, moje dzieci, by kierować się w stronę życia wiecznego: do Mnie, Wiecznego.

Kocham was, moje dzieci miłości.

Życie, to jest coś, co się porusza, coś, co jest prawdziwe, coś, co promieniuje: Ja jestem Życiem.

Moje dzieci, kiedy pracujecie, to Ja, moimi siłami, moją mocą, daję wam tę potrzebę:

życie, by wypełnić wasz dzień.

Ja dałem wam życie, moje kochane dzieci, i wy, wy je marnujecie.

Nie przychodzicie nawet do źródła, które karmi wasze życie.

Moje dzieci, czy wierzycie, że jesteście istotami stworzonymi, by żyć jak niepotrzebne dzieci, dzieci, które nie wiedzą, dlaczego tutaj są?

Wasze życie, moje dzieci, powinno być wypełnione nadzieją,

wypełnione radością, miłością, wiarą: ku życiu Bożemu.

Wy pochodzicie od Boga, moje dzieci, pochodzicie od Istoty Wyższej ponad wszystko to, co znacie,

a przywiązujecie się do niczego.

Nie poświęcacie czasu, by spojrzeć na źródło życia, które jest w was.

Moje dzieci, Życie jest wewnątrz, ono nie jest na zewnątrz: to z wewnątrz wychodzi życie.

Kto może karmić to życie? Kto wam dał to życie? Moje dzieci, to życie, jest.

Ono żyje, ono jest Mną, waszym Bogiem.

Moje dzieci, jeśli wy żyjecie w tym świecie i wierzycie, że to jest dla dóbr materialnych: to wasze życie jest niczym, wasze życie nie ma celu, nie ma nadziei.

A więc, powiedzcie Mi, jakie szczęście możecie znaleźć żyjąc w świecie, gdzie wszystko jest niczym?

Moje dzieci, jestem w was zakochany, apeluję do waszego życia.

Proszę was, moje dzieci, byście się kochali, przyszli i czerpali w was tę wiedzę.

Dałem wam moje nauki miłości; moi święci apostołowie dali wam te nauki przeze Mnie.

Przez mój głos, który był w nich, oni pozwolili zawładnąć się Miłości, przez miłość dla was.

Moje dzieci, oni zaakceptowali oddać wam część siebie, z miłości do bliźniego, ponieważ oni odkryli życie, oni byli w życiu;

oni zaufali życiu, i otrzymali życie.

I wy, moje kochane dzieci, wy, którzy żyjecie w świecie, w którym wasza technologia, która pochodzi ode Mnie, uczy was ignorować siebie, wy odbieracie sobie wszelką nadzieję szczęścia.

Moje kochane dzieci, dajcie sobie miłość: przyjdźcie do Mnie.

Ja jestem obecny, jestem żywy, oddaję się wam, moje dzieci.

Moi święci kapłani ofiarują się Bogu, poświęcają się całkowicie Bogu, by Duch Święty spłynął na nich.

To Ja w nich żyję: oni wierzą w moją obecność.

Oni czynią akt miłości dla was.

Moje dzieci, oni chcą, byście się odkryli w obecności Boga w Komunii Świętej.

A więc kiedy kapłan, przez swoje poświecone dłonie ofiaruje Bogu Ojcu Syna, który wstąpił w was:

moje dzieci, to Ja, Jezus Miłość, który wam się oddaję; to Ja, który karmię wasze życie,

to Ja, sprawiam, by wasze życie było życiem miłości.

Moje kochane dzieci, Ja żyję, nie jestem tylko Hostią, która została poświęcona:

jest w Niej Życie, jest w Niej moja Obecność.

Moje dzieci, kiedy się wam oddaję, to Ja was biorę, to Ja sprawiam, że przenikacie w Życie:

wasza istota, moje dzieci, jest we Mnie; okrywam was moją miłością; moje dzieci, przemieniam was w dzieci miłości, byście się kochali, byście się odkryli dziećmi Bożymi: dziećmi wybranymi przez mego Ojca.

Jestem Jezusem miłości, ofiarowałem się dla was.

Mój Ojciec jest we Mnie, Duch Święty jest we Mnie, Ja jestem w nich.

Moje dzieci, to My karmimy was naszą miłością.

Och, dzieci niedowiarki, co zrobiliście? Gdzie jesteście?

Szukam was, moje dzieci, jestem w was, a wy ignorujecie, że nie jesteście obecni z Miłością.

Jeśli będziecie tak kontynuować, moje dzieci, nie troszcząc się o życie w was, staniecie się tak słabi, że w chwili, kiedy się wam objawię, nie będziecie mieć siły, by odpowiedzieć na wołanie waszego Boga!

Nie będzie już w was miłości: miłość zaniknie w was kompletnie.

Nie pozwólcie, byście umarli.

Bóg was kocha, moje dzieci, Bóg chce was dla siebie, Bóg jest obecny. Ja jestem Miłością. Kocham was.

Moje dzieci, zróbcie wysiłek, by wejść w siebie, by zdać sobie sprawę, że żyjecie.

Przyjdźcie się posilić przez dłonie tych, którzy ofiarowali się z miłości.

Moje kochane dzieci, odszukajcie drogę, która zaprowadzi was do szczęścia.

Miłość chce was dla siebie. Ona was kocha!

Ja nie jestem Bogiem o którym czyta się tylko w Piśmie Świętym, nie jestem tylko Bogiem przeszłości:

Ja jestem żywy.

Moje dzieci, posługuję się narzędziami miłości, dziećmi, które się ofiarują, które oddają się całkowicie Bogu, z miłości; te dzieci oddają się, gdyż wiedzą, że jest w nich Bóg, który chce, by były w miłości.

Kocham was, moje dzieci miłości.

Zrozumcie, moje dzieci, że Bóg jest obecny, działający.

Działam, by wam udowodnić, każdemu z was, że żyjecie, że Ja jestem Życiem w was.

Moje dzieci, jakże będzie dobrze mieć was wszystkich we Mnie z waszym tak: waszym tak dla Miłości!

Moje dzieci, nie odmawiajcie sobie miłości.

Nauczcie się kochać siebie, nauczcie się dawać sobie szczęście.

Nie ma większego szczęścia, jak dawać sobie miłość.

Dać sobie miłość, moje dzieci, to potrafić uszczęśliwiać również innych.

Moje dzieci, Ja jestem w waszej obecności.

Kocham was, Kochajcie Tego, który do was mówił: Mnie, waszego Boga.

 

Trójca Święta: Jestem Ojcem w Synu, w Duchu Świętym. Jestem i będę na wieczność, wasz Ojciec, wasz brat, Miłość, Ja, Duch Święty. Mówimy to do was, moje dzieci, gdyż was kochamy, ponieważ chcemy was z Nami na wieczność,

w szczęściu bez końca, gdzie wszystko będzie dla was tylko miłością.

Amen, moje dzieci.