Spotkanie miłości z działaniem Boga w Prevost, Quebec,
przez swoje narzędzie, Dziewczynę mojej Woli w Jezusie.

 

2007-04-28 – część 1

 

Dziewczyna mojej Woli w Jezusie, w Duchu Świętym: Pan otacza nas swoją miłością; Pan jest zawsze tutaj, by opiekować się nami.

Jeśli czasami mamy wrażenie, że jesteśmy opuszczeni, to dlatego, że jest coś, co wzbiera w nas: pamiętamy: nasze ciało pamięta; ono pamięta, że było zaniedbane i to powoduje w nas działanie: to działanie zatrzymuje to, czego Bóg oczekuje od nas. 

Bóg chce, byśmy byli małymi dziećmi, całkowicie oddanymi Jego Woli: On chce nas napełnić; to On chce opiekować się nami, to On troszczy się o to, byśmy się czuli dobrze w naszym ciele, lecz z powodu naszych emocji, wszystko wynurza się i to wzbiera: wszystkie te emocje, które zaakceptowaliśmy, również wszystkie te emocje, które umiejscowiły się w ciele, w zranionym ciele.

Pan mówi często o zranionym ciele, ponieważ mówi o nieśmiertelności, mówi o ciele, które nie będzie już podlegało grzechowi.

Jeśli grzech wszedł w nasze życie to dlatego, że powiedzieliśmy tak, powiedzieliśmy tak pokusom; wszystkie pokusy prowadzą nas do zła.

Bóg nie kusi, zbyt wielką miłością jest Bóg: On składa w nas światło, abyśmy mogli iść po Jego drodze życia, drodze życia uczynionej z miłości, drodze życia uczynionej ze światła, sprawiedliwości.

Bóg nie wodzi swoich dzieci na pokuszenie, to tylko Szatan stawia przed nami pokusy, i te pokusy są od czasu, kiedy Szatan kusił Ewę; w tym momencie Ewa zgodziła się na pokusę.

A przecież Bóg ostrzegł swoje dzieci, że jeśli pójdą w kierunku poznania dobra i zła – drzewa poznania dobra i zła – spotka ich wielkie nieszczęście.

Bóg jest Prawdą, Bóg jest Sprawiedliwością; więc to wielkie nieszczęście weszło w życie, weszło w Ewę, a kiedy Ewa zgodziła się, ono poszło w kierunku życia: Adam był życiem, gdyż otrzymał życie.

On otrzymał tchnienie Boga: pierwszy otrzymał tchnienie Boga, pierwszy był otoczony tą miłością i z tej miłości, z Woli Bożej, pochodzi Ewa.

Szatan najpierw kusił Ewę.

Dlaczego Szatan kusił Ewę, kiedy powinien iść do Adama jako pierwszego?

On poszedł ku tej, która wyszła z życia, gdyż Ewa miała słabość, nie dlatego, żeby była słaba od [początku] swego stworzenia, ona była dzieckiem, które chciało się podobać, ona chciała poznawać; wszystko, co było dookoła Ewy stawało się dla niej czymś fascynującym: wszystko przynosiło jej radość.

Więc kiedy Szatan zbliżył się do Ewy, ona była przyciągana przez tę nędzną istotę: tę nędzną istotę, która przedstawiła się jako coś delikatnego, coś prawdziwego, coś przyjemnego, coś, co mogłoby jej coś przynieść; więc Ewa zbliżyła się do tego, i im bardziej zbliżała się do tego, co odczuwała, tym bardziej Szatan zbliżał się do Ewy.

Zatem on zbliżał się w kierunku czegoś, co było jakby otwarte; on pozwolił przeniknięciu złu, nie w Ewę, lecz w jej obszar, w obszar, który dawał możliwość, aby dosięgnąć, dosięgnąć tej, która była stworzona przez Boga, i Ewa pozwoliła, by obszar ten ją dosięgnął.

W tym momencie Ewa nie była nieposłuszna, ale weszła w obszar, w obszar, który powinien przynieść jej radość, obszar, który wydawał się pociągający, obszar, który pokazywał jej coś, co lubiła odczuwać.

Szatan ponownie pozwolił przeniknąć hipokryzji wewnątrz tego obszaru, pozwolił wejść w ten obszar czemuś, co manipulowało.

Szatan był Aniołem, wspaniałym aniołem, gdyż inne anioły patrzyły na tego anioła, którego stworzył Bóg; Szatan otrzymał od Boga wszystko to, co mu przysługiwało; ponieważ był aniołem ponad wieloma aniołami, on powinien otrzymać od Boga to, co inne anioły powinny otrzymać.

Popatrzcie, kiedy zbliżamy się do światła, to światło przyciąga nas, to światło pokazuje nam jasność, i kiedy zbliżamy się do tego światła, odczuwamy ciepło, lubimy to ciepło; to ciepło nie sprawia nam bólu, ono jest przyjemne; jeśli zbliżymy się jeszcze bardziej do tego ciepła, to ciepło daje nam odczuć jakąś moc, a wiemy z doświadczenia, że musimy uważać na to, co jest bardzo gorące.

Szatan był aniołem światłości, aniołem z nieba, on nie miał tego imienia, on nie nazywał się Lucyfer; Szatan był duchem, duchem stworzonym przez Boga i ten duch był pięknem, ten duch był poznaniem, ten duch był wspaniałością, bo wszystko, co ten duch otrzymywał, otrzymywał to od Boga, gdyż był przed Bożą Światłością, przed Bożym pięknem, i to piękno, światłość Boża, przenosiła się na tego ducha.       

On podziwiał to, co widział, gdyż to, co widział było Bogiem i piękno Boga przenikało go, a to, co otrzymywał, odczuwały także inne anioły; inne anioły, które były przed pięknem Boga również otrzymywały od Boga.

Te, które były blisko Lucibel, były w tym promieniowaniu, to podnosiło tę radość bycia w obecności samego Boga; one przeżywały to wszystko: one były duchami, duchami światła, duchami piękna, duchami mądrości, one były wszystkim w Bogu.

Więc kiedy Szatan odmówił uwielbienia Syna Bożego, stał się ciemnością, stał się przeciwieństwem tego, kim był. Miał on siłę przyciągania, tę siłę przyciągania, by dać innym aniołom światło i radość bycia przed Bogiem: więc on miał to [teraz] w przeciwnym kierunku.

Widzicie zatem, kiedy Szatan zbliżał się do niej, miał ten urok, miał tę władzę, ale w ciemnościach; ale Ewa, ona tego nie widziała, ona nie mogła tego widzieć, ona nie miała [daru] poznania, ona nie znała zła, ona nie znała ciemności, ona nie wiedziała, co znaczy nie ufać, bo ona była dzieckiem Woli Bożej, ona nie żyła w swojej ludzkiej woli.

Ponieważ nie żyła w swojej ludzkiej woli, nie znała podstępów Szatana: ona weszła wewnątrz tego wszystkiego.

Kiedy poszła zobaczyć Adama… Adam, on otrzymał od Boga życie, tchnienie Boga, siłę Boga: on był pierwszym, Adam otrzymał inteligencję, Adam otrzymał piękno, Adam otrzymał od Boga wszystko, co było mu konieczne, by kochać Boga ponad wszystko, co znał.

Ponieważ Adam i Ewa nie byli jeszcze w pełni tym, czym powinni być: to znaczy, że Adam i Ewa powinni przejść próbę; oni powinni ją przejść, tak jak przeszli ją aniołowie: powinni adorować Boga, być posłusznymi Bogu, oni powinni być we wszystkim tym, czego Bóg oczekiwał od nich: dziećmi posłusznymi Bogu, pragnącymi tylko Boga.

Lecz kiedy Ewa zbliżyła się do pierwszego stworzonego, on nie rozpoznał w [niej] nieposłuszeństwa – gdyż w Ewie nie było już posłuszeństwa: ona stała się dzieckiem z tym, czego nie powinna znać, a tego działania Adam nie znał.

Zatem to, czego poszukiwał w tym, co widział, to było piękno Boga, ponieważ ona [Ewa] również odzwierciedlała piękno Boga, ona odzwierciedlała stworzenie Boga, ale czyż stworzenie Boga nie było w Adamie?

Ona powinna odzwierciedlać się w Adamie, tak jak aniołowie, którzy poszli za Szatanem, ona powinna być odzwierciedleniem piękna Boga.

Kiedy Szatan był w tym działaniu nieposłuszeństwa, duchy te nie rozpoznawały piękna Boga i pozwoliły skusić się przez pychę, i tak właśnie uczyniły.

Więc kiedy Ewa była blisko Adama, on patrzył na Ewę i to, co zauważył, to było coś, co było pychą, coś, co ona chciała poznać: ona chciała poznać to, co Bóg znał – nie dlatego, by sprawić przykrość Bogu, ale po to, by wiedzieć, więc była to pycha.

Tak więc Adam również pozwolił się zawładnąć przez pychę, [która była] w odzwierciedleniu Ewy – zatem była pokusa; on również był kuszony, więc osłabł; osłabł jako dziecko, jako stworzenie, jako piękno, jako doskonałość. On powinien być tym wszystkim, ale stał się niczym.

To wszystko po to, by nam powiedzieć, że jesteśmy tym odzwierciedleniem: jesteśmy odzwierciedleniem tego, czym nie powinniśmy być: wiedzą pełną pychy, słowami, które mają odzwierciedlenie pychy, działaniami, które mają odzwierciedlenie pychy.

To, czym powinniśmy być, to pokornymi dziećmi, ale by być dzieckiem pokornym, trzeba, aby to wyszło z wnętrza, bo to, czym jesteśmy na zewnątrz wydaje się odzwierciedleniem pychy, co może być bardzo mylące dla naszych braci i naszych sióstr, którzy zbliżają się do nas.

Jeśli w naszym wnętrzu nie jesteśmy pokorni, nie możemy zobaczyć w nich pokory; więc na zewnątrz będziemy rywalizować z tym, co widzimy: nasze odbicie, które pozwala wychodzić pysze zbliża się do drugiego, który ma wokół siebie odbicie pychy.

Zatem pycha, która spotyka pychę – rani, pycha, która spotyka pychę – odtrąca; pycha, która spotyka pychę – nie chce dzielenia się, nie chce oddania, chce dyskutować: „pokaż mi, czy twoja wiedza równa jest mojej wiedzy, pokaż mi, czy twoje słowa zgadzają się z moimi własnymi słowami, pokaż mi, że twoje czyny warte są tego, że ja się poświęcam tobie.

Oto, co my robimy, a to wszystko, z powodu naszej ludzkiej woli.

Jezus dużo mówi nam o ludzkiej woli, dlaczego?

Ponieważ musimy się nauczyć jej wyzbywać.

Nie opuszcza się czegoś, co jest dobre dla nas, opuszcza się coś, co jest dla nas złe, to dlatego Bóg mówi do nas przez Ducha Bożego, abyśmy mogli zrozumieć to, co Ewa zaakceptowała, zrozumieć to, co Adam zaakceptował.

Kiedy Adam i Ewa weszli w ich ludzką wolę, Wola Boża usunęła się z nich.

Wszystko to, co było pięknem Boga, wszystko to, co było wiedzą Boga wszystko, co było wywyższeniem dzieci Bożych, wyszło z Adama i Ewy: Wola Boża, Wola Boża: działanie miłości, wieczne działanie, działanie, które powinno nas uczyć, by kochać bez zastrzeżeń, działanie, które pokazywało nam naszych braci i nasze siostry, takimi, jacy byli: dziećmi Bożymi.

Moglibyśmy oglądać życie jako wieczność; wieczność nie ma początku i nie ma końca, a więc my będziemy uznani jako wieczne działanie Boga dla nas, nie dlatego, że będziemy wieczni z natury, jesteśmy nimi przez stworzenie.

Bóg stworzył istotę ludzką; przez to działanie weszliśmy w wieczność: to właśnie przeżywalibyśmy.

Nic nie byłoby nam nieznane, absolutnie nic, czy to w przeszłości, czy w teraźniejszości i w przyszłości, wszystko byłoby nam znane.

Dla nas, którzy jesteśmy w 2007 roku po narodzeniu Jezusa, naszego Zbawiciela, naszego Odkupiciela, wszystko byłoby dla nas wiedzą.

Jak my możemy to zrozumieć? Zgadzając się przeżywać w naszym wnętrzu wiedzę, którą poznajemy, i to wszystko dzieje się przez moc Bożą.

Jeśli Bóg chce nas nauczyć, że wewnątrz nas jesteśmy wezwani, by żyć jako dzieci znające przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, to dlatego, że przygotowuje nas do tego.

Kiedy będziemy dziećmi Woli Bożej w nieśmiertelnym ciele, na ziemi, wszystko będzie nam znane, absolutnie wszystko.

Ponieważ Adam i Ewa powinni znać wszystko, oni byli wezwani, by być doskonałymi, ale musieli przejść tę próbę: «Pokażcie Mi, moje dzieci, że chcecie mojej miłości, pokażcie Mi, że chcecie znać to, co Ja chcę wam dać poznać przez moją Wolę, nie przez waszą, ale przez moją Wolę.»

I to właśnie Bóg chce, byśmy to przeżywali.

Wszyscy jesteśmy wezwani, by być takimi, jak Adam i Ewa byli przed grzechem.

My nie jesteśmy istotami cielesnymi w materii, jesteśmy istotami cielesnymi w życiu duchowym; Życie duchowe jest niewidzialne, ono pochodzi od Boga: ono jest mocą, ono jest prawdziwe, ono pomaga nam postępować w wieczność.

To, to jest w nas, wewnątrz nas, ale to wszystko jest w nas, w nieczystym ciele, w ciele, które jest zranione, w ciele, które pozwoliło złapać się pokusom Szatana a pokusy Szatana są wokół nas.

Jest tak wiele pokus, bo to przyszło przez Szatana, to przyszło przez aniołów, którzy poszli za Szatanem, a wszyscy, którzy poszli za Szatanem byli duchami, duchami doskonałymi, duchami światłości stworzonymi przez Boga, by adorować; a więc te duchy miały moc tak ogromną, że przemieniły się w zło, i te duchy są na ziemi.

Nawet w tym momencie one są na ziemi; one na początku zostały wrzucone do piekła; zostały wrzucone w określoną przestrzeń, gdzie Szatan zrobił swoje miejsce, miejsce cierpienia, miejsce, gdzie wszystko jest nienawiścią; nienawiść, którą Szatan odczuwa jest jego pożywieniem, on żyje nienawiścią.

Bóg jest Miłością, Bóg jest Esencją miłości, a Szatan jest esencją zła, esencją nienawiści, i wszyscy ci, którzy są wokół niego, są w tym działaniu: nienawiść, zniszczenie, pokusa, chęć przyciągnięcia Dzieci Bożych, by je zniszczyć, by znalazły wieczną śmierć.

Był czas działania; był czas ciemności; ciemności przyszły i otoczyły ziemię.

One uczyniły z tej ziemi ziemię cierpienia, ziemię, gdzie wszystko powinno być tylko pięknem, ziemię, która powinna być dla dzieci Bożych, ziemię, która powinna być miejscem miłości, nie dla nich, tych istot ciemności.

Ten czas, kiedy otoczyły ziemię, był czasem cierpienia, cierpienia dla dzieci Bożych, bo w tym momencie, kiedy ludzie poznali nieposłuszeństwo, cierpienie przeniknęło Adama i Ewę, i to się rozprzestrzeniło, to się rozprzestrzeniło na wszystkie dzieci, które miały przyjść od tych dwóch cierpiących istot.

Był czas, kiedy unosiła się ciemność, był czas, kiedy w tej ciemności żyły istoty, istoty, które patrzyły na to, kim się stały, i one myślały, one myślały o wszystkim, co opuściły: ogarnęło je wielkie cierpienie, i to cierpienie było dla nich działaniem ciemności.

A Bóg patrzył na te duchy unoszące się na wodzie, i Bóg powiedział: «Poznacie czas, kiedy powinniście być obecni, obecni na tej ziemi, ponieważ ten moment – kiedy spojrzeliście wstecz i poznaliście cierpienie spowodowane tym, co pozostawiliście – sprawia, że znacie to działanie: działanie, kiedy będziecie unosić się na wodzie, działanie, gdzie poznacie, to, co chcę dać moim dzieciom: stworzeniom niższym od was.

Poznacie działanie, takie, jakie znaliście; będziecie świadkami tych, którzy opuścili to miejsce radości, by żyć na ziemi, gdzie będzie tylko cierpienie.

Unoszące się duchy, uważajcie, gdyż taka była Wola Najwyższego.»

Te duchy zamieszkiwały ziemię: duchy zła, duchy pokusy, duchy patrzące w stronę Nieba, w stronę tego, co Boskie.

Bóg wiedział i Bóg zgadzał się, by te duchy kusiły ludzi, gdyż te duchy wymieszały się z tymi, którzy pochodzili od Adama i Ewy: te duchy zbliżyły się do ludzi, te duchy poznały ludzi, i te, które były wokół nich miały moc, moc pokusy napełnionej złośliwością.

Ludzie powinni być w Duchu Bożym, ludzie powinni być posłuszni Bogu, bo mieli w sobie dobro przez ludzką wolę.

Wszystko to, co wchodziło w nich, powinno być dobre, wszystko to, co powinno wyjść z nich powinno być dobre, ale te duchy ciemności były w ich obecności, te duchy ciemności rozmawiały z nimi, i te dzieci Boże poznały je.

Z ich rozmów dowiedziały się, że były w błędzie, poznały, że nie były dziećmi takimi, jak one, poznały, że były nieposłuszne Bogu, bo Bóg był Bogiem i Bóg był wszystkim: one powinny kochać tylko Boga, one powinny być tylko dla Boga.

Cała wiedza powinna przychodzić od Boga, gdyż Bóg karmił ich, Bóg pokazywał im, Bóg prowadził ich, Bóg dawał im to, co było im konieczne, by żyć na ziemi cierpienia.

Bóg pokazywał im to, co było dla nich dobre i oni żyli w tym, a kiedy te duchy zbliżały się do nich, i kiedy mówiły im o pokusach, oni wpadali w ich pułapkę.

Oni żyli swoim wyborem, wszystko było dla nich czymś, czego uczyli się; to do nich należało powiedzieć nie, to do nich należało odrzucenie tego jak najdalej i pójście ku Bogu, gdyż oni znali dobro i zło, mieli swoją ludzką wolę, ale jej nie słuchali.

I te demony były w ich życiu jako coś prawdziwego, pokazywały im, co to jest boskość, boskość uczyniona z materii, boskość uczyniona z władzy, boskość uczyniona z poznania tego, czego oni chcieli się nauczyć.

Oni byli w działaniu uwodzenia i oni to odczuwali, gdyż Bóg składał w nich swoją miłość, by mogli iść do tych, tych, którzy znali Boga, którzy kochali Boga, którzy pragnęli tylko Boga.

Bóg był tak wielką miłością! Bóg był tak wielką dobrocią! Te istoty nie mogły zrozumieć, że Bóg nawoływał do posłuszeństwa. 

 

Jezus: Widzicie, małe dzieci miłości, w waszym wnętrzu jest wasza ludzka wola, w waszym wnętrzu jest dobro i zło, wiedza, czego powinniście się nauczyć dla [czynienia] dobra, ale również wiedza, która uczy was czynić źle, pozostawać w złu: to wszystko z powodu waszej ludzkiej woli.

Dzisiaj odrzuca się złe duchy, dzisiaj odrzuca się demony: nie wierzy się, że mężczyzna i kobieta pozwolili się uwieść przez demony; nie chce się zatrzymać, bo ci, którzy się zatrzymują, są zmuszeni analizować dobro i zło.

Dzisiaj postępuje się do przodu w świecie, gdzie wszystko jest tylko przyjemnością, gdzie wszystko jest tylko wiedzą, a to prowadzi [ludzi] w stronę materializmu, w stronę seksualności, seksualności, która czyni z nich zwierzęta.

Dzisiaj świat ten ma ducha, a to nie jest duch Boży, jest to duch zła pochodzący od tych demonów, które mają za mistrza Szatana.

Moje dzieci, Bóg daje wam te nauki, abyście mogli zrozumieć to, co nadchodzi, abyście mogli zobaczyć Wolę Bożą jako działanie miłości, działanie przygotowujące was do przeżycia [czasów] udręk.

Nie mówię do was po to, aby was straszyć, moje dzieci, mówię do was, by wam pomóc zrozumieć, że żyjecie w świecie, którego panem jest Szatan.

Tak, wy żyjecie w świecie Szatana, wy nie żyjecie w świecie Boga, bo świat Boga to tylko miłość, świat Boga, to tylko łagodność, dzielenie się, piękno, gdzie pieniądz nie ma miejsca.

Bóg nie odrzuca waszych potrzeb, bo te potrzeby, moje dzieci, Ja pozwoliłem wam poznać.

Na samym początku pokazałem mężczyznom i kobietom jak żyć na ziemi, jak dzielić się, jak żyć na ziemi jako dobra istota, istota, która powinna się dzielić.

Duch tego świata nie jest taki, duch tego świata to tylko pycha, pożądliwość, fanatyzm; on tak wierzy, że ma rację, że gotów jest zniszczyć tych, co nie myślą tak jak dzieci tego świata: duch tego świata jest zdeprawowany.

Ostrzegam was, moje dzieci, nie otwierajcie waszych serc na ten świat; ostrzegam was, moje dzieci, abyście uważali na wasze życie duchowe, na wasze życie miłości: wy macie w sobie życie miłości, macie w sobie życie uczynione z piękna, z pokory.

Nie odrzucajcie tego, co jest w was, kochajcie istotę miłości, którą jesteście, strzeżcie w was to cenne dobro, którym jesteście: wy jesteście dziećmi Bożymi, wy jesteście stworzeniami Bożymi.

Myślicie, że jesteście inni niż Adam i Ewa? Myślicie, że jesteście inni od tych, którzy poszli ślepo za Bogiem? Myślicie, że jesteście inni niż Noe? Myślicie, że jesteście inni niż Mojżesz? Myślicie, że jesteście inni niż prorocy, apostołowie?

Wy jesteście dziećmi Boga, tak jak oni byli dziećmi Boga.

W waszym wnętrzu otrzymaliście to, co Adam i Ewa otrzymali; chcę wydobyć z was to cenne dobro, chcę wydobyć z was to, co powinniście znać, chcę uczynić z was dzieci Woli Bożej, doskonałe we wszystkim, a Bóg jest panem wszystkiego.

Bóg jest smakiem, Bóg jest zapachem, Bóg jest działaniem, Bóg jest uczuciem wszystkiego, co jest szczęściem, Bóg jest wiedzą.

Wszystko, co widzicie wokół was na tej ziemi zostało przyćmione z powodu grzechu nieposłuszeństwa, ale pod tym przyćmionym działaniem, jest stworzenie Boga, piękno Boga.

Cała wiedza jest dla was, powoli pokazuję wam to, co powinniście znać; chcę złożyć w was, moje dzieci, działania miłości, działania, które ukażą wam, że jesteście dobrem w was, w waszym schronieniu: schronieniu miłości, schronieniu wiedzy, światła. Tak, światło jest w was, ciepło jest w was, a wokół tego ciepła są działania Boga gotowe, by zostały usłyszane przez was, gotowe, byście je zobaczyli w was; pozwólcie temu działaniu czynienie swojego dzieła, to nie wam, z waszą małą wiedzą, zrozumieć jest plan Boży dla was, to należy do Boga.

Moje dzieci, wielu chciałoby przeżywać to działanie, to, które wy przeżywacie: działanie Woli Bożej. Jesteście miłością, moje dzieci i Bóg przygotowuje dla was działania, o których nawet nie macie wyobrażenia.

Kocham was moje dzieci.

 

Dziewczyna mojej Woli w Jezusie, w Duchu Świętym: To, co Bóg właśnie czyni dla nas, On pragnie uczynić dla wszystkich dzieci na ziemi; to, co jesteśmy w trakcie pojmowania, to nasze miejsce pomiędzy nimi.

Ziemia została stworzona dla dzieci Bożych, nie dla duchów zła, nie dla tych, które igrały z nimi; one wydały na świat istoty ciemności, one wydały na świat istoty, które nie powinny być na ziemi.

Bóg zna swoich wybranych, Bóg zna swoich wybrańców; ich imiona są w Księdze Życia, nie brakuje żadnego; lecz żadne imię spośród tych, którzy wyszli od tych istot nieczystych, nie jest zapisane w Księdze Życia, bo oni nie są życiem, oni nie noszą Życia w sobie.

Oto, co sprawia iż zrozumiemy, że kiedy Wielkie Oczyszczenie będzie zakończone, my rozpoznamy się między sobą i będziemy wiedzieli: będziemy wiedzieli, że ci, co nie są z nami, nie noszą w sobie tak.

Oni nigdy nie mieli w sobie tak, oni nigdy nie mieli w sobie Ducha Bożego, oni nie byli w stanie zrozumieć tego, co my znamy, bo oni nie pochodzą od Boga; oni są duchami pochodzącymi od duchów zła, oni mają ciało, lecz oni ukradli to ciało, oni oszukali.

Jak możemy to zrozumieć? Właśnie dowiedzieliśmy się, że [te z pozoru] istoty, nie są dziećmi Bożymi.

Oddajmy to Bogu i zachowajmy nasz pokój; jeśli dzisiaj dowiedzieliśmy się o tym, to dlatego, że Bóg wie, iż jesteśmy gotowi to usłyszeć, Bóg wie, że jesteśmy gotowi zaakceptować, że jesteśmy na ziemi z duchami pochodzącymi od zła.

Oto dlaczego są dzieci czyniące zło; nazywamy je dziećmi z zewnątrz, to dzieci, które są z nami, dzieci schlebiające nam; one nawet o tym nie wiedzą, to, co wiedzą, to to, że wewnątrz nich jest potrzeba: potrzeba poznania zła, potrzeba życia w nienawiści, potrzeba idolatrii, potrzeba uwodzenia, potrzeba kontrolowania, potrzeba dominowania istoty ludzkiej.

Dziecko Boże nie ma w sobie takich potrzeb, ono jest pokorne, ono jest łagodne; w swoim wnętrzu chce zdobyć świat, nie dla władzy, ale dla miłości; ono chce żyć miłością, ono chce żyć w świecie miłości.

Wszystko jest dla Boga, wszystko powinno być wiedzą tylko dla Boga.

Pozostawmy Bogu to, co jest Boże, pozostawmy obok to, co nie jest nam konieczne. Bóg jest miłością i Bóg czyni dla nas wielkie rzeczy.

On sprawia, że rozumiemy, iż będziemy przeżywali działania; one będą pochodziły z poznania, i to poznanie przyjdzie do nas albo przez materię albo przez ciało, ciało, które niekoniecznie będzie ciałem miłości; do tego, co poznamy Bóg nas przygotowuje, nie mamy się bać.

Zachowujmy nas pokój i im bardziej będziemy zachowywali nasz pokój, tym bardziej będziemy rozumieć; to nie będzie skomplikowane, bo Bóg nie jest skomplikowany, Bóg jest prosty, więc poucza nas z prostotą.

Popatrzcie kim jesteśmy: większość z nas, tutaj, jest zwykłymi ludźmi i mimo wszystko On posługuje się nami, On posługuje się, by mówić do dzieci Bożych, do naszych braci, naszych sióstr: my jesteśmy narzędziami miłości.

To, co właśnie usłyszeliśmy, było w nas, w nas! Jak my to odbieramy? Jeśli Duch Boży tłumaczy nam, że mieliśmy te słowa w naszym wnętrzu, że w naszych wnętrzach nosiliśmy te działania, to dlatego, że Bóg powoli odsłania nam, kim jesteśmy: Dziećmi Woli Bożej.    

Jesteśmy dziećmi Woli Bożej, nosimy te słowa w sobie i te słowa mimo wszystko nie są obecne, one pochodzą z przeszłości: z czasów Adama i Ewy, i po Adamie i Ewie, może trochę później; i to, to jest w nas, to dlatego, że jesteśmy dziećmi Woli Bożej, my teraz nosimy to działanie.

Zanim byliśmy dziećmi w naszej ludzkiej woli, byliśmy dziećmi Woli Bożej, i przez Jezusa, nosimy w naszym wnętrzu te działania.

To Jezus jest Wolą Bożą, jest Działaniem i jako że jesteśmy dziećmi Boga Ojca przez Jezusa, nosimy w sobie Wolę Bożą.

Powiedzieliśmy tak Jezusowi, On nas nie zmuszał powiedzieć tak, On nie pogwałcił naszego wnętrza, by uczynić w nas działanie i siłą mówić nam o Woli Bożej, każdy z nas zgodził się być tutaj; wiedzieliśmy, że usłyszymy to, co Bóg chciał, abyśmy usłyszeli i zgodziliśmy się na to.

Staliśmy się więc dla naszych braci i naszych sióstr całego świata działaniem, działaniem, które było, i to jest obecne przed nami, i mogliśmy to usłyszeć.

Dzisiaj nawet nie dziwimy się temu; jeśli by nam mówiono – mówię w swoim imieniu, a wierzę, że także w waszym – jeśli by nam mówiono o tym w latach 90, nie bylibyśmy w stanie tego zaakceptować; odrzucilibyśmy to, odrzucilibyśmy słuchania osoby, która wypowiada słowa pochodzące bezpośrednio od Woli Bożej.

Przed chwilą usłyszeliśmy Wolę Bożą; Wola Boża mówiła i została usłyszana przez każdego z nas; jeśli to było dla nas możliwe, to dlatego, że przez Wolę Bożą zgodziliśmy się być narzędziami dla Boga.

Wszyscy jesteśmy nimi na ziemi, kiedy nazywamy się dziećmi Boga: wszyscy jesteśmy narzędziami; będziemy narzędziami dla tych, którzy przyjdą; ci, którzy przyjdą, to są ci, którzy przyjdą na świat jutro, pojutrze, popojutrze i jeszcze raz popojutrze, ponieważ to, co my w tym momencie otrzymaliśmy, oni otrzymają to przy ich narodzinach: [jesteśmy] narzędziami miłości dla tych, którzy przyjdą.

Musimy być również narzędziami dla tych, którzy odchodzą.

Wrócimy do tego po przerwie. Dziękuję.